Rimbaud

czyli

koneserzy

 

Opowiedzą ci o wszystkim, z chęcią, z zawzięciem, z energią, z pewnością, szczerze. Znają się nawzajem albo i nie, kto by o tym myślał, kiedy trzeba powiedzieć o tylu rzeczach, kiedy koniecznie musisz zdążyć, kiedy znajdujesz się w centrum wszystkiego, kiedy musisz, kiedy możesz.

Opowiedzą ci o wszystkim. O Młodej Polsce, o Hitlerze, o diecie i anoreksji, która jednakowoż może być bulimią – co do tego nie są zgodni, nie szkodzi, wiedzą – o obozach koncentracyjnych i o czarnoskórych, o polityce i siniakach na łydkach, o konserwatystach, rudych i piersiach, o adopcji i homoadopcji, o oczytaniu, o stylu życia, o prawnikach, dziewczynach i mężczyznach – ale nie o chłopcach, prawda, czasem o kobietach, ale to wydaje się mniej pociągającym tematem – o studiach i życiowych wyborach, o USA i Polsce, i politykach, o Aryjkach i imprezach, o papierosach i jeździe samochodem, o życiu, o oszukiwaniu, związkach, całowaniu, Niemcach i lesbijkach, o obrzydliwości i ładnej figurze, o Panu Kleksie i Wehrmachcie.

Opowiedzą ci kawie, jak oni opowiadają o kawie…! Wiadomo, kawiarnia i bariści, words are all we have, którego nikt nie dostrzegł na ścianie, a które przecież utkwiło w nich wszystkich tak głęboko, opowiedzą ci o kawie, bo kawa to jest coś, grzechoczące ziarna rozsypane nieuważnie na podłodze, aromat w powietrzu, ekspres, który być może słychać, mnóstwo mleka, mnóstwo śmiechu i zakłopotania, kwaśny, gorzki smak, trudno zdecydować, który lepszy, cukier albo i bez cukru, bo z cukrem się nie godzi, bo z cukrem to dzieci, to kakao, a tu w tej kawie tkwi o, dojrzałość, opowiedzą ci o dojrzałości, o Włoszech i pieniądzach, o espresso i cappuccino, o gorzkiej kawie, która jest przecież lepsza niż kwaśna, i o tym, że pije się jej za dużo albo za mało, i że worki pod oczami – rozumiesz, ciężka sprawa – trzeba zapudrować, bo kawa ich nie zakryje. Opowiedzą ci o kawie, o tych ziarnach, które nie są już ziarnami, o tej czarnej, czarnej kawie, czarnej jak skóra Kenijczyków, których nawet sobie nie potrafisz wyobrazić, o tej gorzkiej, kwaśnej kawie, po której próbujesz się nie krzywić, a która przecież zostaje potem na cały dzień i to jest dobre, opowiedzą ci o niej, o kawie, o każdej, jaką możesz sobie wymyślić, o tym napoju bogów, który kochają nad życie. O napoju bogów, słusznie, powiedz, słusznie, to nie może być nic innego, ta czarna, czarna gorzkość, musi być, a oni piją ją, piją ją z nadzieją, ze znawstwem, z namaszczeniem lub niedbale, starzy znajomi, z nadzieją, ba, pewnością, że napój bogów pijają bogowie, wydaje się logiczne, jak wszystko, i oni są bogami, małymi centrami wszechświata, z czarną, czarną kawą kroczą trochę wyżej, trochę lepiej, trochę pewniej i trochę bardziej niż reszta. Jaka reszta, nasuwa się pytanie, kiedy oni mówią: o kokach i sukienkach, o spotkaniach i spodniach, o znajomych i nieznajomych, o dzieciach, wierności, matkach i zdradzie, jaka reszta, jeśli reszta ogranicza się do wchodzenia i wychodzenia z kawiarni, trochę pochodzą, trochę posiedzą, wszystko zmienne, tylko oni, w samym centrum, opowiedzą ci o wszystkim.

O Rimbaudzie piszą podręczniki ogólnikowo. Że był, że żył, że spotkał Verlaine’a, że była między nimi płomienna przyjaźń, tak właśnie piszą, że skandal, że Verlaine uderzył, że Rimbaud wyjechał (co wydaje się nie mieć związku, ale mogłoby mieć). Piszą, że nie wiadomo – wyjechał, gdzie był, co widział, co robił? – piszą, że wiadomo – że Afryka, że handel, że pieniądze. Siła Rimbauda polega na tym, że każdy podręcznik mówi coś innego, że mówią ogólnikowo i że Rimbaud jest tajemnicą, że Rimbaud miał lat piętnaście, a może szesnaście, siedemnaście wydaje się nieprawdopodobne, szesnaście, kiedy stał się Rimbaudem – i dwadzieścia, a może dwadzieścia jeden, kiedy przestał nim być.

Koneserzy z szesnastoletnim doświadczeniem. Nie usłyszysz od nich o Rimbaudzie, ale opowiedzą ci o wszystkim innym, szesnaście lat doświadczenia. Ćwiczą od urodzenia.

Reklamy

One Response to Rimbaud

  1. Miszel says:

    Izabelo, ale faza z tą kawą, to prawie jak Koparki…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: